poniedziałek, 31 marca 2014

Blokowanie ciałem

Kiedy pies okazuje się niejadkiem albo jego zdrowie nie pozwala na stosowanie smakołyków, pojawia się pytanie - i jak tu czegoś psa nauczyć? Prostym sposobem nie wymagającym posiadania żadnego wyposażenia, poza sobą samym - jest zarządzanie przestrzenią, czyli blokowanie ciałem. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że stosuje tę technikę, robiąc to niejako intuicyjnie. Dzięki książce "Feeling outnumbered? How to manage and enjoy your multi-dog household" Karen B. London, Patricia B. McConnell, poznałam nowe możliwości zastosowania wymienionej techniki.

http://www.patriciamcconnell.com/store/Feeling-Outnumbered.html
Blokowanie ciałem polega generalnie na tym co mówi nazwa, używaniu swojego ciała, aby zablokować psa przed podążaniem w określonym kierunku. Ale to zupełnie coś innego niż powiedzmy uderzenie psa kolanem w mostek, gdy skacze, co może spowodować mu ból. Za pomocą blokowania, po prostu robimy krok w kierunku psa, aby zablokować psu widok rzeczy, która go stymuluje. 

Blokowanie ciałem można wykorzystać w szkoleniu psów na różne sposoby:
Pies w pozycji siad, rozpraszamy go, a gdy próbuje wstać - robimy krok w kierunku, w którym ruszył. Gdy pies wraca do siadu zostaje nagrodzony.
  •  komenda "czekaj" przy drzwiach, aby nauczyć psa, że wychodzi/wchodzi jako drugi. Do blokowania wykorzystano przesunięcie nogi. W tym przypadku nie ma dodatkowej nagrody w postaci smakołyków, ponieważ nagrodą jest dostęp do drzwi oraz wyjście.
  • komenda "dość" (przy nachalnych psach) - pies wkłada wam głowę pod rękę, gdy jecie kolację? Wmusza wam zabawkę, żeby sprowokować do zabawy? Ta komenda będzie dla was idealna :]
Wołamy psa, głaskamy go, aby zakończyć mizianie - klepiemy go po głowie i mówimy "dość". Większość psów nie lubi klepania po głowie, więc jest to wyraźny sygnał, który powinien psa zniechęcić do dalszego kontaktu. Jeśli to nie starczy, wstajemy i blokujemy psa nogami tak żeby odszedł, po czym wracamy na miejsce i siadamy ze skrzyżowanymi rękami i nogami, odwracając głowę.
Do blokowanie psa, który wskakuje na tapczan, żeby polizać gościa po twarzy, możemy zastosować tablicę. Gdy pies rezygnuje z nachalności, jest nagradzany za spokojne siedzenie lub wykonywanie innych komend na podłodze.
  • blokowanie dostępu do obcego psa na spacerze, np. przy chęci powitania innego psa. Kiedy idziemy z psem i on chce podejść do innego psa, wystarczy przesunąć nogę w kierunku psa, aby zablokować jego ruch. Następnie przekierowujemy psa na miejsce, w którym powinien iść (przy nodze) i nagradzamy za pożądane zachowanie, które wystąpiło zamiast przywitania z innym psem. Jeśli reakcja waszego pupila na inne czworonogi jest bardzo żywa, można ćwiczyć blokowanie dostępu do wypchanym psie. 
  • blokowanie dostępu do jakiejkowiek rzeczy, na punkcie której wasz pies ma obsesję. Możecie stać się "ścianą" pomiędzy psem a człowiekiem, którego oszczekuje, lub zablokować dostęp do kota za oknem czy podejrzanej rzeczy na podłożu parkowym. Ćwiczenie polega na zabieraniu przestrzeni zanim pies będzie mógł to zrobić.

Technika blokowania ciałem może być bardzo wygodna w zastosowaniu w domu "wielopsiowym". Psy będą nam na pewno wdzięczne za to, że w końcu nauczyliśmy się ich języka. Pamiętajmy, aby w blokowaniu nie używać rąk tylko tułowia, bądź całego ciała. W końcu psy też nie używają do tego swoich łap. Dlaczego po prostu nie chwycić psa i go nie przesunąć? Kiedy mamy do czynienia z dużymi rasami psów (np. dogi niemieckie) było by to na pewno trudne ;)

Z dogami niemieckimi - Gretą i Cywilem (fot. M. Muszyński)
Poza tym jeśli nauczycie się kontrolować przestrzeń używając jedynie swojego ciała, będziecie w stanie kontrolować swojego psa wszędzie, w każdych okolicznościach. Nie będą potrzebne ani smakołyki, ani smycz, ani obroża.

poniedziałek, 3 marca 2014

I Miejski Rajd Dogtrekkingowy

2.03.2014 odbył się I Miejski Rajd Dogtrekkingowy w Poznaniu organizowany przez Dogtrekking Wielkopolski. Jako wolontariusz Gminnego schroniska dla bezdomnych zwierząt w Środzie Wlkp. wzięłam w nim udział wraz z: Kacprem Michałowskim i Maciejem Muszyńskim. Na psich uczestników wybraliśmy: 8-letniego ślepnącego malamuta Naasira, 5-letniego Terrego w typie teriera walijskiego oraz 5-letniego Harry z domieszką krwi psa myśliwskiego. Wszystkie dały radę dotrzeć na miejsce samochodem, potrafiły odnaleźć się w środowisku wielu psów i obcych ludzi, dzielnie podążały w kierunku wskazanym przez wolontariuszy, oraz maszerowały przez ponad 3 godziny. 

Szykujemy się do startu (fot. Joanna Kowalczyk)

Szykujemy się do startu (fot. Joanna Kowalczyk)
Początek imprezy wyznaczono na polanę przy pętli autobusowej na Golęcinie, przy Restauracji "Pod sosenką" (ul. Wojska Polskiego 87). To był jednocześnie start i meta. Otrzymaliśmy mapę, na którą należało nanieść punkty kontrolne oraz dodatkową kartkę, na której mieliśmy notować hasła z poszczególnych punktów. Kolejność zaliczania stacji była dowolna jednak do zaliczenia rajdu należało zebrać wszystkie hasła. Dla pierwszej trójki nagrody ufundował sklep Fafik Elżbiety Rybackiej.

Organizator przekazywał najważniejsze informacje odnoście rajdu

Organizator przekazywał najważniejsze informacje odnoście rajdu

Organizator przekazywał najważniejsze informacje odnoście rajdu
Niestety nasze umiejętności nawigacyjne nie pozwoliły nam bez problemu odnaleźć punktów, w związku z czym niejednokrotnie się gubiliśmy. Po 3-godzinnym spacerze zadecydowaliśmy, że psy są zbyt zmęczone, aby kontynuować poszukiwania i ruszyliśmy w kierunku mety najkrótszą trasą, gdzie czekała na nas gorąca herbata.
Na mecie czekała na nas herbata (fot. Joanna Kowalczyk)

Na mecie czekała na nas herbata (fot. Joanna Kowalczyk)

Psiaki spisały się świetnie w tych trudnych warunkach. Nie zaczepiały innych psów, ani ludzi. Jedynie Naasir próbował przyłączać się do każdego biegacza, aby mu towarzyszyć :] W celu adopcji zapraszam do kontaktu ze średzkim schroniskiem

Harry

Naasir i Terry

Ja z Harrym (fot. Maciej Muszyński)

Ja z Harrym (fot. Maciej Muszyński)